Takie sobie pudełeczko
Zawsze lubiłam wycinanki :) Był czas, że zawsze na Święta wysyłałam rodzinie ręcznie wykonane kartki.
Tak się złożyło, że w najbliższych tygodniach czeka mnie kilka uroczystości - w związku z czym postanowiłam samodzielnie przygotować kartki na te okazje.
A dokładnie pudełeczka, bo kartki będą w formie tzw. wybuchających pudełek.
Na razie zaprezentuję pierwszą, którą udało mi się skończyć - na chrzciny dla dziewczynki.
Użyłam następujących produktów Latarni Morskiej:
- kwiatki - nowe hortensje i margerytki oraz papierowe różyczki;
- tusz złoty i fuksja;
- stempelek na chrzciny;
- ramki i narożniki;
- papier - Chatka na Weekend - Ławeczka
Mimo że nie scrapuję jakoś specjalnie dużo, to zgłaszam pudełeczko do wyzwania Latarni Morskiej.

P.S. Trochę ryzykuję, że kartkę przed uroczystością zobaczy Szwagierka, ale kto nie ryzykuje...
Droga Szwagierko, jeśli Ci się podoba, daj znać komentarzem :)
Tak się złożyło, że w najbliższych tygodniach czeka mnie kilka uroczystości - w związku z czym postanowiłam samodzielnie przygotować kartki na te okazje.
A dokładnie pudełeczka, bo kartki będą w formie tzw. wybuchających pudełek.
Na razie zaprezentuję pierwszą, którą udało mi się skończyć - na chrzciny dla dziewczynki.
W świeczce na środku będzie umieszczony zwinięty w rulonik szeleszczący prezent ;)
- kwiatki - nowe hortensje i margerytki oraz papierowe różyczki;
- tusz złoty i fuksja;
- stempelek na chrzciny;
- ramki i narożniki;
- papier - Chatka na Weekend - Ławeczka
Mimo że nie scrapuję jakoś specjalnie dużo, to zgłaszam pudełeczko do wyzwania Latarni Morskiej.

P.S. Trochę ryzykuję, że kartkę przed uroczystością zobaczy Szwagierka, ale kto nie ryzykuje...
Droga Szwagierko, jeśli Ci się podoba, daj znać komentarzem :)
Komentarze
Prześlij komentarz