wtorek, 6 grudnia 2016

Filcowe etui

Szewc w dziurawych butach chodzi...
Porysowałam sobie szybkę w Nokii nosząc ją luzem w torebce, bo jak do tej pory nie sprawiłam sobie etui. 
Aby uniknąć dalszych obrażeń,  a także z okazji Mikołajek uszyłam z filcu ubranko na telefon, w którym zmieści się także parę drobiazgów.


Jak widać mogę tam włożyć np. bilet i wtedy nie muszę go szukać gorączkowo po kieszeniach, ewentualnie jakieś karty.


Praca zajęła mi jakieś 2-3 godziny z drobnymi przerwami, powodowanymi przez dzieciaki ;)

środa, 23 listopada 2016

Kolczyki miedziane

Jedyny taki metal, ze swoją ciepłą barwą i podobno prozdrowotnymi właściwościami, jeżeli ktoś stosuje metaloterapię. 
Miedź.

Elementy z miedzi skusiły mnie przede wszystkim żeby zobaczyć czy się ładnie się starzeją. Używane przeze mnie do tej pory metalowe półfabrykaty (także srebrne czy posrebrzane) po roku czy dwóch niestety ciemnieją i to mimo przechowywania w zamknięciu. 

Kuleczki to marmur i perły Swarovskiego.


poniedziałek, 21 listopada 2016

Ponownie haft koralikowy

Potrzebowałam niedawno wytchnienia od szydełkowania sznurów i czasochłonnego nawlekania koralików. Zaczęłam kilka projektów naraz i straciłam do nich zapał. 

W tak zwanym międzyczasie wyhaftowałam więc drobne kolczyki, z malutkich kaboszonów typu Two-hole, które kupiłam na próbę.

Wyszły wkrętki o średnicy ok. 1,5 cm, w kolorystyce szaro-beżowo-czarnej. 
W sam raz na prezent :)





niedziela, 13 listopada 2016

Kolejna cellini - złoto w turkusach

Nie mogłam się powstrzymać i zabrałam się za szydełkowanie kolejnych wielowymiarowych bransoletek. Tym razem użyłam trzech rozmiarów standardowych koralików Toho w kolorze złota i dwóch odcieni turkusu - na wspomnienie morza i lata.


Toho Pfg Starlight, Inside-Colour Aqua/Lt Jonquil Lined i Lustered Teal

Dwie jeszcze czekają w kolejce na wykończenie i sfotografowanie.

sobota, 12 listopada 2016

Czerwień i złoto - idealne połączenie

Potrzebny był mi prezent na szybko, dlatego postawiłam na sprawdzony wzór bransoletki z koralików SuperDuo, prezentowany już wcześniej TU
Tym razem połączyłam złoto i intensywną czerwień i takie wyraziste zestawienie spodobało się wielu osobom, nie tylko osobie obdarowanej :)


A Wam jak się podoba?

środa, 9 listopada 2016

Bransoletka cellini

Postanowiłam wypróbować w końcu wzór na bransoletkę znany pod nazwą cellini. Co prawda trochę uproszczony, bo użyłam koralików w trzech rozmiarach, w tym jeden to koraliki o kształcie kropli. Najmniejsze 15/O pominęłam.
Na szaroburą i deszczową jesień przygotowałam energetyczny kontrast kobaltu i metalicznej pomarańczy, do tego odrobina hematytu. Wykończenie w kolorze ciemnego srebra - nie powinno ciemnieć.

Tu prezentuje się w towarzystwie kolczyków z migdałów Swarovskiego w kolorze Astral Pink.


Toho Silver-Lined Frosted Cobalt, Pfg Saffron i Magatama Metallic Hematite

poniedziałek, 19 września 2016

Meduza kompasowa

Post z cyklu mieszkańcy mórz i oceanów :) 
Pasja mojego syna trwa dalej, więc powstało kolejne morskie stworzenie - meduza kompasowa. 
Włóczka póki co moja ulubiona Yarnart Jeans, rozmiary to 13 cm średnicy i czułki o długości ok.30 cm.


Wkrótce jeszcze kałamarnica :)

piątek, 19 sierpnia 2016

Uniwersalny komplet

A u mnie znowu połączenie koloru czarnego i srebrnego - przyda się i na dzień i na wieczór. Bransoletka i trójkątne kolczyki, powstały dość dawno, kiedy nie miałam pomysłów na łączenie barw...
Ostatnio na szczęście mnie olśniło i produkują się bransoletki w dość mocnych kolorach. 
No i chyba muszę poszukać jakiejś innej formy na kolczyki, bo trójkąty trochę mi się znudziły.



Toho Opaque Jet i Pfg Aluminium

poniedziałek, 2 maja 2016

Pieprz i sól

Nie miałam ostatnio pomysłów na łączenie kolorów, więc poszłam po najmniejszej linii oporu - czyli czerń i biel. No może nie do końca biel a ecru... I tak na szybko powstały te dwie bransoletki w kropeczki.





Toho Opaque Jet i Lustered Navajo White

wtorek, 12 kwietnia 2016

Naszyjnik ceramiczny

W odległych czasach przed prowadzeniem bloga i przed odkryciem drobnych koralików robiłam naszyjniki z ceramiki i różnych kamieni. Niektóre rozdałam, niektóre wiszą lub leżą tu i ówdzie. Znalazłam też kilka kulek luzem i szybciutko skleciłam z nich krótki naszyjnik na naturalnym rzemyku.


Błękitny wieloryb

Nadszedł czas, kiedy muszę poszerzyć swoją wiedzę o wszelkie stworzenia morskie. 
Mój 5-latek nagle zafascynował się podwodnym światem i wszelkie planety, samoloty i inne zainteresowania odeszły do lamusa.

A mi ostatnio bliżej mi do szydełka niż do robienia biżuterii, więc przejrzałam zapasy mojej ulubionej włóczki i wyszło mi, że powinno wystarczyć na wieloryba :))
Darmowy wzór znalazłam TUTAJ
Nie byłabym sobą, gdybym trzymała się sztywno wzoru, więc zrobiłam częściowo po swojemu.



Długość to około 35 cm, podwójna nić Yarnart Jeans, wypełnienie - mikrowłókno poliestrowe.
Jestem w trakcie robienia meduzy i intensywnych poszukiwań wzorów na inne stworzonka.

wtorek, 5 kwietnia 2016

Bransoletka Antyczna Róża

Szybka bransoletka na wiosnę z dwóch rozmiarów koralików, przez co ma wypukły wzór. Kolorystyka stonowana, pasuje do ubrań w kolorze beżu i pudrowego różu, jak również do białej koszuli i dżinsów.



Toho Ancient Bronze i Pfg Fairy Wings

Może jabłuszko?

Marzec upłynął pod znakiem chorób i nicnierobienia. Pozostało mi jednak kilka prac, których tu jeszcze nie pokazałam. 
Któregoś wieczoru naszło mnie na szydełkowanie. Warunek - coś małego i szybkiego. Oto co znalazłam - wzór na pyszniutkie jabłka - o TU
Włóczka Jeans Yarnart, której mam spory zapas w różnych kolorach i właśnie odkryłam jej przeznaczenie - wkrótce powstanie z niej trochę zabawek :)
Użyłam szydełka nr 2, więc wypełnienie w ogóle nie wyłazi, nawet po testach na dzieciach.




Szykuje się też coś większego...

piątek, 4 marca 2016

Kiedy pada deszcz...

... dzieci się nudzą. 
A jeszcze jak dzieci są chore i wszystkie zabawy plastyczne, klockowe i samochodowe się znudziły to mama musi coś wymyślić na szybko :) 
Dwie filcowe korony z doklejonymi kamieniami szlachetnymi oraz doszytą gumką - raz że miałam za krótki arkusz filcu, dwa, że korony urosną razem z chłopcami.
Niby nic, a jednak humory się poprawiły - każdy król miał swój zamek z kołder i poduszek, potem odwiedzali się wzajemnie, a na koniec jak to królowie rozpoczęli i wojnę :))



Dodatkowo za tło robi mój pierwszy szydełkowy kocyk, zrobiony ładnych parę lat temu dla starszego syna.

poniedziałek, 22 lutego 2016

Kolczyki Orchidea

Wykorzystałam fakt, że różowy koszyk z poprzedniego posta jest nadal u mnie i użyłam go jako tła do nowych kolczyków. 
Kolczyki to oplecione koralikami kryształy octagon Preciosa w kolorze Vitrail Light, całość w tonacji czarno-różowej, a w dodatku z pazurem :)


Toho Opaque Jet, Silver-Lined Rosaline, Galvanized Orchid

I jak uważacie, czy taki koszyk to lepsze tło niż do tej pory?

poniedziałek, 1 lutego 2016

Różowy koszyczek

Pochmurny poniedziałek rozpocznę od przedstawienia małego, sznurkowego koszyczka w kolorze bladego różu. 
W przeciwieństwie do dotychczasowych gładkich koszyków robiłam go eksperymentalnym wzorem, przez co ścianki są dość grube i miękko się układają. Dodatkowo ma jedno uszko do zawieszenia.




W planach mam jeszcze miętowy koszyk, a potem chyba poszaleję z projektem małego dywanu. Potrzebny mi do pokoju chłopców -  bo owszem, mam dwa dywaniki w ulice z IKEI i JYSKa, ale w obu okropnie kruszy się guma od spodu.

wtorek, 26 stycznia 2016

Zygzaki na zimę

Wydziergałam sobie nowy komplet na zimę. 
Jest cienki, bo zabawy z dziećmi na dworze zrobiły się na tyle intensywne, że wełniana czapa spływała mi na oczy, a moja ulubiona chusta wciąż mi się rozwiązywała i wyślizgiwała z kurtki. Postanowiłam, że zamienię ją na krótki otulacz.



Materiały to końcówki różnych akryli i mieszanek z niewielką ilością wełny, które plątały mi się po pudełku z zapasami. 
Właściwie na białą włóczkę nawet nie spojrzałam, dopóki nie trafiłam na TEN wzór na Ravelry. I nawet kolory na zygzaka miałam podobne!  
Mój w obwodzie ma 65 cm i podwinięty bardzo dobrze trzyma się szyi :)
A wzór na czapkę natomiast pochodzi stąd

Komplecik zgłaszam na wyzwanie Szuflady - klik!


środa, 20 stycznia 2016

Haftowany naszyjnik Silver Mist

To moja pierwsza większa praca - połączenie sznura koralikowego i haftowanej zawieszki.
Haftowanie szło długo, oj bardzo długo. 
Dlatego, że z moimi projektami jest trochę jak z jedzeniem ciastek - jestem w trakcie jedzenia jednego, a już mam ochotę spróbować następnego - tak tylko troszeczkę nadgryźć, żeby się przekonać, jaki ma smak. A potem kolejne i kolejne. 
I w ten sposób w trakcie jakiegoś większego projektu tak sobie na próbę oplotę rivoli albo zacznę jakiś mały hafcik... 
Kończy się na tym, że mam szufladę pełną niedokończonych rzeczy :)

Wracając do naszyjnika - jestem mile zaskoczona, że frędzle całkiem ładnie się układają, mimo że to był mój pierwszy raz :) Zawieszka jest zdejmowana, więc można nosić sam sznur.
W tej pracy wypróbowałam też nowe Toho z serii semi glazed. Przygaszony, matowy kolor fajnie współgra ze srebrzystym błyskiem.
Już mam apetyt na następne.


Toho Silver-Lined Gray, Lt Gray, Nickel, Semi-Glazed Blue Turquoise i Gold Lined Aqua


A na żywo naszyjnik prezentuje się tak:



Jak myślicie - nadaje się bardziej na co dzień czy raczej na jakąś okazję?

środa, 6 stycznia 2016

Prosty szafirowy naszyjnik

Prościej już się chyba nie da - jednobarwna przekładka wypleciona ściegiem peyote, nałożona rzemień w srebrnym kolorze. Całość sprawia trochę futurystyczne wrażenie - naszyjnik jest sztywny i układa się w koło. Kolor na zdjęciu jest niebieski, bo żadne ustawienia mojego aparatu nie chcą pokazać prawdziwego koloru kobaltowego.



Toho Treasure Trans Lusterd Cobalt

piątek, 1 stycznia 2016

Koszyki ze sznurka

Koszyki z bawełnianego sznurka okazały się hitem - białe są bardzo uniwersalne i wszyscy chcą je mieć. Sporo ich zrobiłam na prezent i prawdę mówiąc surowa biel mi się chwilowo znudziła, choć dzierganie ich jest szybkie i niezmiennie fascynujące.




Z kolorów na razie zrealizowałam zamówienie na soczystą zieleń - na zdjęciu jeden, bo wszystkie trzy nie zmieściły mi się w kadrze :) 
(Tak, pamiętam, dorobię im pokrywki)




Jeszcze zaległy z czerwonego Zpagetti, z innym wykończeniem. 
Bardzo lubię szydełkowanie z tej włóczki, pod warunkiem, że włóczka jest jednolitej grubości i ma niewiele supełków po drodze, co niestety bardzo rzadko się zdarza. 
Sznurek bawełniany ma tą zaletę, że ma taką samą jakość na całej długości motka, tyle że nie jest tak fajnie elastyczny jak Zpagetti i koszyki mają luźniejszą strukturę... Coś za coś :)




A teraz muszę pomyśleć nad zmianą formy, no i kombinuję jaki kolor będzie następny, na pewno różowy, a może i jakiś niebieski.


Szczęśliwego Nowego Roku Wam życzę :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...